Spektakle

W obronie jaskiniowca

Wielki powrót legendarnej komedii w brawurowym wykonaniu Emiliana Kamińskiego. Spektakl „W obronie jaskiniowca” znów może cieszyć warszawską publiczność...

Opis spektaklu

Wielki powrót legendarnej komedii w brawurowym wykonaniu Emiliana Kamińskiego. Spektakl „W obronie jaskiniowca” znów może cieszyć warszawską publiczność. Po latach przerwy Emilian Kamiński wcielając się we współczesnego jaskiniowca demaskuje zawiłości relacji damsko-męskich, które niewiele zmieniły się od czasów pierwotnych.

Kobiety i mężczyźni nie mają łatwego życia, zwłaszcza razem. „W obronie jaskiniowca” to one man show, który przy kawalkadzie śmiechów widowni bezlitośnie rozprawia się ze stereotypami na temat związków, małżeństwa oraz przywar płci pięknej i tej nieco brzydszej.

 

Pomimo całego rozwoju cywilizacji, lotów w kosmos, klonowania, coraz szybszych komputerów, rozwój uczuć i praw rządzących naturą człowieka nie następuje tak szybko, pomimo że człowiek zamienił jaskinię na przytulne i nowoczesne M4.

 

Spektakl „W obronie jaskiniowca” grany jest obecnie w 150 miastach w 30 krajach na całym świecie. Teatr Kamienica wznowił to niesamowite przedstawienie specjalnie na życzenie widzów, dzięki licencji Theatr Mogul z Islandii.

 

„Ireno, skąd ja mam niby wiedzieć, czy to ładne? Przecież tu nie ma ceny!”

„Misiu, możesz to sobie wyobrazić w naszej sypialni?

-Mogę Irenko, ale moja wyobraźnia tyle nie zarabia.”

„Ty ośle! Mopem myjesz lodówkę? Stary i głupi!

Głupi? Jak taka mądra jesteś to zaprogramuj DVD!”

Twórcy

Autor:
Rob Becker
Reżyseria:
Emilian Kamiński
Scenariusz na podstawie sztuki: Roba Beckera
 
Współpraca literacka: Dorota Kamińska i Mariusz Arno-Jaworowski
 
Reżyseria i wykonanie: Emilian Kamiński
 

Obsada

Recenzje

(…)Urodzinowe spotkanie niespodziewanie jednak zmieniło całkowicie moje życie (…) dzięki monologowi, który wygłosił wszem wobec Emilian Kamiński. Aktor (poniekąd gospodarz spotkania, bo rzecz miała miejsce w Teatrze Kamienica) zabrał głos – jak to sam ujął – „W obronie jaskiniowca”. Mówił więc – przez dobrych kilkadziesiąt minut – ni mniej, ni więcej tylko o stosunkach kobiet z mężczyznami i na odwrót. Nie wierzycie, to sami posłuchajcie; bilety w Kamienicy nie są drogie. Ja od chwili wysłuchania owego zabawnego, ale i zaskakująco prawdziwego monologu wreszcie rozumiem, czemu, gdy wracam do domu, Mężczyzna Mego Życia milczy wpatrzony w… Już wiem, dlaczego, gdy relacjonuję, co głupiego znów zrobił czy powiedział mój szef, On wydobywa z siebie co najwyżej jakieś nic nieznaczące monosylaby.
 
Jak twierdzi aktor Kamiński, szczegółowe badania przeprowadzone na reprezentatywnej próbie osobników ludzkiego gatunku udowadniają ponad wszelką wątpliwość, że facet wypowiada w ciągu dnia dwa tysiące słów, a kobieta – i to taka małomówna – siedem i pół tysiąca. Już na starcie, każdego ranka, oni są za nami dobre pięć, może sześć tysięcy. Muszą więc mocno się oszczędzać. W związku z tym w pracy najchętniej używają wskazującego palca – zwłaszcza ci panowie, którzy przed nazwiskiem piszą sobie prezes albo chociaż dyrektor.
 
Po robocie, gdy rozmawiają z kolegami o tym, co najbardziej lubią, czyli o samochodach i kobietach, też wystarczają im onomatopeje, a w najlepszym razie parę nieskomplikowanych przymiotników. Tak więc, droga koleżanko w niedoli, nie miej pretensji do swojego faceta/partnera/męża, ze się do ciebie nie odzywa. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że on wciąż bardzo cię kocha, ale po prostu brakuje mu już słów. Nawet widok dobrego piwa nie skłoni go do dłuższej wypowiedzi, bo w końcu „o czym tu gadać” i „co byś chciała, żebym powiedział”.

Angora, 27.01.2013

(…)królem monodramów natomiast bezapelacyjnie zostaje Emilian Kamiński. Czarodziej słowa, gestu i ciała. To jak pracuje sobą na scenie wprawia w osłupienie. W szalonym tempie przechodzi z emocji na emocje, z oburzonej żony płynnie wchodzi w rolę głośnego, prawdziwego samca-zdobywcę. To nie wszystko. Kamiński na scenie buduje całą rzeczywistość, kreując niezliczoną ilość postaci. Każda minuta to nowa energia, nowa sytuacja przedstawiona na zasadzie kontrastu – oczami panów i pań.

Czytaj dalej...

krytykat.wordpress.com