Spektakle

SPA, czyli Salon Ponętnych Alternatyw - spektakl w Zakopanem

Zobacz spektakl "SPA, czyli Salon Ponętnych Alternatyw" z widokiem na Giewont! Na specjalny pokaz 17 czerwca zaprasza Hotel Belvedere w Zakopanem. 

Opis spektaklu

 na spektakl "SPA, czyli Salon Ponętnych Alternatyw" w Hotelu Belvedere w Zakopanem

Nie każdy kierownik hotelu ma okazję gościć tajemniczego PREZESA, czyli Szefa wszystkich Szefów, od którego zależy być albo nie być hotelu, którym kieruje. Taka szansa trafia się Hubertowi, kierownikowi hotelu w Zakopanem, który od miesięcy przygotowuje się na tę jakże ważną wizytę.

Splot niefortunnych zdarzeń i góralska gwara sprawiają, że najwyższy rangą dostojnik trafia do pokoju, w którym nic nie wygląda tak, jak powinno. Mimo że widok z okna jest na Giewont, uwagę PREZESA przykuwa coś zupełnie innego…

Nie wszystko jednak jest stracone, ponieważ PREZES pożyteczne połączył z przyjemnym i zaprosił do hotelu kochankę, nie mając pojęcia o tym, że żony też czasem robią niespodzianki…

Brawurowa gra aktorska, klimat zakopiańskiego hotelu i przezabawne dialogi gwarantują rozrywkę na najwyższym poziomie.

Spektakl "SPA, czyli Salon Ponętnych Alternatyw" zagramy 17 czerwca o godz. 19 w Hotelu Belvedere w Zakopanem. 

Hotel Belvedere Resort & Spa****
ul. Droga do Białego 3
34-500 Zakopane
(DANE GPS: 49.285085,19.956002) (+49° 17' 6", +19° 57' 21")

W spektaklu wystąpią: Paulina Holtz, Anna Powierza, Agata Załęcka, Arkadiusz Janiczek, Emilian Kamiński, Piotr Ligienza i Jacek Rozenek.

Weekend Bożego Ciała w Hotelu Belvedere w Zakopanem z Teatrem Kamienica - rezerwacja online

 

Twórcy

Autor:
Emilian Kamiński
Reżyseria:
Emilian Kamiński
Scenografia i kostiumy: Andrzej Lewczuk
 
Obsada: Paulina Holtz, Anna Powierza, Agata Załęcka, Arkadiusz Janiczek, Emilian Kamiński, Piotr Ligienza i Jacek Rozenek
 
Zdjęcia: Rafał Latoszek
 

Galeria zdjęć

Recenzje

(...) „SPA…” jest komedią zbliżoną do gatunku farsy (w dobrym znaczeniu tego słowa). Sztuka jest ogromnie zabawna i świetnie napisana, z dobrą dramaturgią, dynamicznymi dialogami i wyrazistymi charakterami postaci. Temat, jak przystało na farsę, lekki, kompozycja sztuki zaś zasadzająca się na qui pro quo mającym zaskakiwać widza. (...)

Temida Stankiewicz-Podhorecka - Nasz Dziennik

(...) Oczekujcie zatem śpiewającego i tańczącego kierownika hotelu (w tej roli Piotr Ligienza) oraz góralskich mądrości życiowych, pięknie podanych gwarą przez Piotra Skargę. Oczekujcie nowych twarzy – po raz pierwszy możemy oglądać na scenie Teatru Kamienica Paulinę Holtz, Joannę Opozdę, Annę Powierzę i Jacka Rozenka – i dobrych znajomych (ukłony dla Arkadiusza Janiczka, brawurowo odtwarzającego rolę Stanisława-piekarza). Spodziewajcie się informacji o nowinkach z dziedziny wellness&spa (niektórych wolałabym jednak nie testować osobiście, ale każdemu, co mu się podoba), i celnych komentarzy na temat wpływu pracy w korporacji na kondycję psychofizyczną współczesnego mężczyzny oraz… ścieżek kariery w show-businessie. Nastawcie się zatem na przyjemne odprężenie i – tak, tak! – swoiste SPA dla zmęczonego codziennością umysłu. (...) 

Czytaj więcej: Prezes i piekarz na wywczasach, czyli Kamieniczne SPA

 

Karolina Lena Kuran - klonoweksiazki.blogspot.com

(...) Większość fars, które trafia do stołecznych teatrów ma rodowód zagraniczny. Akcja dzieje się w zachodnich wnętrzach, a bohaterowie mają anglosaskie nazwiska. I tutaj pierwsza przewaga przedstawienia w Kamienicy. Klimat jest swojski, bohaterowie nam bliscy: Góral, Ślązak, Kaszubka. Klasyczne „cepry”.

Drugim elementem, który pozytywnie odróżnia „SPA” od tradycyjnych fars jest sposób poprowadzenia aktorów. Nie są oni biegającymi i piętrzącymi zamieszanie zagubionymi bohaterami. Praktycznie każda postać jest dopracowana i ma swoją psychologiczną głębię: od fajtłapowatego kierownika, poprzez pedantyczną żonę prezesa, po uwodzicielską młodą adeptkę aktorstwa. Kamiński pozwala aktorom kreować swoje postacie, a oni w pełni to wykorzystują.

Czytaj dalej: Salon Ponętnych Alternatyw

MAŁGORZATA MORYC, ANDRZEJ - warszawa.pl

(...) Czym dłużej oglądamy sztukę, tym bardziej wydaje nam się, że tych aktorów widzimy po raz pierwszy. Tyle bowiem zaskakujących możliwości wydobył z nich reżyser. Oczywiście pomagały im dialogi, zaskakujące puenty, swoiste sytuacyjne qui pro quo. Ale znana to prawda, że znacznie trudniej gra się role komediowe, niż głębokie dramaty.

Jak więc zaczarował swoich przypadkowych na pozór aktorów Emilian Kamiński? Wydaje mi się, że pozwolił im odrzucić wszystkie stereotypy, w które obrośli w swoich doświadczeniach. (...) Ci nigdy nie grający na jednej scenie aktorzy poczuli się nagle zgraną aktorską społecznością. Okazuje się, że pomstując na teatry impresaryjne, bez stałego etatowego zespołu, nie dostrzega się, że kryją możliwości budowania od początku swego własnego świata. Zamkniętego w trzech ścianach pudelka sceny, gdzie przy zawierzeniu reżyserowi można tworzyć rzeczywistość, za którą odpowiada się w każdym calu, zostawiając przeszłość zawodową za sobą. To eksperyment nie do przecenienia. A efekty polecam obejrzeć na scenie w teatrze przyjaznym widzom i aktorom: w Teatrze Kamienica.

Czytaj więcej: Teatr to gra zespołowa

Hanna Karolak - warszawa.gosc.pl