Spektakle

Lekko nie będzie

Oburza Was nieco większa różnica wieku w związkach? Śmieszą panie i panowie zauroczeni młodszymi partnerami w myśl zasady: Mnie by się to nie przydarzyło? Jeśli tak – ta sztuka rozbawi Was do łez i pokaże, że teoria w życiu bardzo różni się od praktyki.

Opis spektaklu

„Lekko nie będzie” autorstwa Jean-Claude Islert’a to niezwykle zabawna francuska komedia o miłości, pozorach, szukania szczęścia na przekór konwenansom, tolerancji dla własnych wybryków i hipokryzji w ocenianiu innych.

Stateczny wykładowca Eduardo (Jan Jankowski/Tomasz Sapryk) romansujący ze sprytną studentką Sarah (Zofia Zborowska/Katarzyna Grabowska), jego była żona Marion (Lucyna Malec/Andżelika Piechowiak) zakochana w młodszym partnerze i ich córka Julie (Julia Rosnowska/Milena Staszuk/Natalia Smagacka) mająca nowego, troszkę starszego narzeczonego Marco (Kacper Kuszewski), wąsatego „artystę”, lekkoducha, bez grosza przy duszy zapoczątkują lawinę omyłek i absurdu, komplikacji i rozwiązań, które nie wpadłyby Wam do głowy, bo kiedy wszystko zawodzi zawsze można zrzucić winę na hydraulika – imigranta ze wschodu…

Czas trwania: 120 min. z przerwą.

 

Twórcy

Autor:
Jean – Claude Islert
Reżyseria:
Tomasz Sapryk
Tłumaczenie: Witold Stefaniak
 
Scenografia: Witek Stefaniak
 
Kostiumy: Joanna Snopek
 
Asystentka reż.: Andżelika Piechowiak
 
Charakteryzacja: Mira Wojtczak
 
Opracowanie muzyczne: Tomasz Sapryk
 
Ruch sceniczny: Tomasz Borkowski
 
Zdjęcia: Rafał Olejniczak
 
Opracowanie graficzne: Piotr Grzegorzewski
 

Galeria zdjęć

Recenzje

„Lekko nie będzie” to świetna komedia omyłek. Główni bohaterowie uwikłali się w liczne intrygi, ale potrafią z nich wyjść bez szwanku. Do końca zachowują twarz i coraz głębiej pogrążają się we własnych kłamstewkach. W pewnym momencie tak się zaplątali w intrygi, że sami się w tym gubią.  Aktorzy zostali świetnie dobrani do swoich ról, a przez to niekontrolowane wybuchy śmiechu oraz ból mięśni brzucha gwarantowane!

kobiecaintuicja.com

I tak ostatecznie, budując się na aktorskiej grze, powstaje spektakl komediowy, w którym wiek bohaterów i ich kryzysy wieku średniego, a potem też bunty wieku młodzieńczego, zapoczątkują lawinę absurdalnych sytuacji. Składać się one będą z wielu pomyłek i niedopowiedzeń, ale to sprawi, że od samego początku, aż do opadnięcia kurtyny śmiech i dobry żart utrzyma się na scenie. Udało się Tomaszowi Saprykowi, reżyserowi, z tekstu Jeana – Claude Islert stworzyć utrzymaną w dobrym tonie komedię, w której to perypetie związane z miłościami wszystkich bohaterów zawiążą się w jeden znaczący wątek, do którego widz szybko zostanie wciągnięty. A akcja zamiast się rozwiązywać, mieszać się będzie coraz bardziej i tak do zakończenia, w którym nie zabraknie zaskoczenia, bo takie rozstrzygnięcia wszystkich wątków trudno się było spodziewać.

Czytaj więcej...

www.afiszteatralny.pl