Na boku
Różne rzeczy można w życiu robić na boku... Można na boku spać, pracować, a podobno nawet romansować. W podwarszawskim Konstancinie bokiem można uciec od kłopotów albo wejść do świata, który rozbawi do łez nawet najbardziej spionizowanych.
Opis spektaklu
Helena (Karolina Chapko/Ilona Janyst) to autorka tanich romansów, która postanawia sprawdzić jak jej literackie fantazje smakują w praktyce. Razem z Gracjanem (Marcin Korcz/Stefan Pawłowski), niebywale przystojnym choć niespełnionym aktorem, decydują się napisać nowy rozdział „ballady o niewierności". Choć miłosna powieść godna jest „Bestsellera Empiku” kochankowie – jak to w życiu – robią wszystko, aby pozostała w ukryciu.
W pełnej konspiracji i teatralnym kostiumie Gracjan skłonny jest do poświęceń, lecz elitarne grono konstancińskiej publiczności, postanawia docenić jego kunszt w pełnym blasku reflektorów. Z nagrodą „Gospodyni Miesiąca” zjawia się nieperfekcyjny radiowiec (Andrzej Andrzejewski/Tomasz Dutkiewicz), a osiągnięcia pary w dziedzinie sztuki abstrakcyjnej, docenia nawet wścibska sąsiadka i jednocześnie była żona obecnego męża (Daria Widawska). Obojętny na artystyczne doznania nie pozostaje też odkręcony hydraulik (Bogdan Kalus/Rafał Szałajko), ale aby spełnić wygórowane oczekiwania przepełnionego wizją reżysera (Piotr Miazga/Mariusz Zaniewski), para musi się mocno napracować.
„Na boku” w reżyserii Tomasza Dutkiewicza to bezczelnie zabawna farsa w gwiazdorskiej obsadzie, w której dzwonek do drzwi nie milknie, a każde ich otwarcie grozi obyczajową katastrofą. Gwarantowane jest jednak, że głośnych recenzji tej zamaskowanej sztuki kochania będzie wiele, bo w Konstancinie wygadany jest nawet pies.

Twórcy
- Autor:
- Edward Taylor i Marc Breman
- Reżyseria:
- Tomasz Dutkiewicz
- Tytuł oryginału: "A bit on the side"
- Tłumaczenie: Elżbieta Woźniak
- Kierownik produkcji: Karolina Mieteń
- Scenografia: Wojciech Stefaniak
- Kostiumy: Anna Rudzińska
- Charakteryzacja: Zuzanna Dudek
- Realizacja dźwięku: Maciej Słowikowski
- Realizacja światła: Mikołaj Zwierzyński
- Zdjęcia: Rafał Latoszek
Galeria zdjęć
Recenzje
„A Bit on the Side” prowadzi nas w dobrze rozpoznawalny świat farsy. Jest mieszkanie, jest tajemnica, jest romans, są ludzie, którzy zdecydowanie nie powinni się ze sobą spotkać — a oczywiście spotykają się jeden po drugim. Są też przebieranki i coraz bardziej rozpaczliwe próby ukrycia tego, co właśnie zaczyna wychodzić na jaw (...) I wtedy najlepiej widać, czym naprawdę jest farsa. To nie tylko dowcipy i absurdalne sytuacje. To także bardzo konkretna robota aktorska. W takim przedstawieniu wszystko ma swoje znaczenie: moment wejścia, tempo wypowiadanej kwestii, pauza, spojrzenie, sposób reagowania na partnera. Aktor musi pamiętać nie tylko o tym, co sam wie o sytuacji, lecz także o tym, co wie jego bohater, co wie publiczność i czego jeszcze nie wiedzą pozostali uczestnicy całego zamieszania. Można powiedzieć, że gra się tutaj jednocześnie kilka partii szachów, tylko że figury co chwilę zmieniają miejsca.
Czytaj dalej: Farsa potrzebuje świeżego powietrza
























